Diablo III będzie wymagać authenticatora – jak się z tym uporać BEZ Androida/iPhone’a?

Od premiery najnowszego hitu Blizzarda, Diablo III, deweloper (czy raczej dostawca usługi, patrząc na formę gry) nie może się odpędzić od problemów. A to pady, to przepełnienia serwerów, aż wreszcie – włamania na konta i kradzieże przedmiotów.

W związku z tym ostatnim problemem, Blizzard nie może sobie pozwolić na kolejne masowe włamy przy uruchamianiu Walutowego Domu Aukcyjnego (zakładam, że każdy wie, o czym mowa, ale jeśli nie – dom aukcyjny wewnątrz gry, pozwalający na zakup/sprzedaż przedmiotów, wkrótce także za prawdziwe pieniądze, a nie tylko growe sztabki złota).

W związku z tym, zgodnie z ostatnią aktualizacją polityki bezpieczeństwa battle.netu, już wkrótce jakiekolwiek operacje powiązane z płatnościami prawdziwą walutą, będą wymagały pełnego zabezpieczenia konta Battle.net (czyli także D3), tj. podpięcia authenticatora.

Istnieją dwa rodzaje authenticatorów – jeden, fizyczny, który z oczywistych powodów trochę kosztuje; jak i drugi – mobilny – dostępny na smartfony (tj. telefony z systemem operacyjnym Android/iOS/BlackBerry/Windows Phone), a także parę starszych modeli telefonów.

Konieczność dodania nowego rodzaju zabezpieczenia jest dla co poniektórych problemem nie do przeskoczenia, czytam nawet sporo głosów, jak to Blizz naciąga na kolejne złotówki biednych Polaków. ;-)

Owym to graczom, nie posiadającym/nie chcącym posiadać ani smartfona, ani sprzętowego authenticatora, dedykuję niniejszy wpis – i dla Was jest rozwiązanie.

Dzięki otwartości paru przyjemnych platform, możliwe stało się napisanie swoistego “emulatora” androidowej aplikacji, dzięki czemu możliwe jest przypięcie “mobilnego” zabezpieczenia odpalonego na Windowsie. Wystarczy skorzystać z open-source’owej aplikacji WinAuth, hostowanej na GoogleCode – i podpiąć ją na battle.necie jako mobilny authenticator.

Program jest na tyle inteligentny, że przy pierwszym uruchomieniu sam proponuje i tworzy odpowiednie zabezpieczenie i pomaga w procesie dodania go do konta B.Net. Po dodaniu zaś, prezentuje w przyjazny sposób 30-sekundowe kody, które należy podać przy logowaniu się do gry/panelu zarządzania kontem – w 100% wygodnie, dzięki możliwości skopiowania kodu, jest nawet wygodniejszy od mobilnego, bo nie trzeba niczego przepisywać.

Gorąco polecam – to działa. :) Przestrzegam jedynie przed dwoma sprawami:

1) Trzymajmy na komputerze zainstalowany antywirus z odpowiednią ochroną przeciw spyware, aby przypadkiem jakiś keylogger nie przechwycił tego, co mamy w schowku;

2) Aplikacja jest open-source, dzięki czemu możemy sami sprawdzić jej kod i upewnić się, że na żadne bot-komputery nie wysyła wrażliwych danych. Jednakże to samo sprawia, że każdy mógłby zmodyfikować jej zawartość i przerobić na sprytnego wykradacza kodów; Dlatego też ściągajcie go wyłącznie z Google Code, a nie z żadnych pomocnych serwisów hostingowych, tak na wszelki wypadek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *