Category Archives: polish

Gry Infinity (Baldur’s Gate, Torment, Icewind Dale) na Windows 8

Windows 8 to bardzo dobry system – zwłaszcza, że dzięki promocji bardzo tani, a przy wykorzystaniu takich pożytecznych programów jak Classic Shell, czy Ribbon Disabler – oferujący więcej niż Win7, a także dzięki optymalizacji i dobrym rozwiązaniom (nowy Menedżer Zadań czy system kopiowania), sprawniejszy od poprzednika.

Jest też bardzo porządnym systemem do gier, niestety przez zmiany w obsłudze DirectDraw pojawiają się problemy z wydajnością z niektórymi starszymi tytułami, takimi jak gry na silniku Infinity (Baldur’s Gate, Planescape: Torment, Icewind Dale, etc.).

Szczęśliwie tym problemom da się łatwo zaradzić – wystarczy zmienić jedno ustawienie systemowe za pomocą programu DirectX Control Panel, który znajduje się w… DirectX SDK (żeby nie ściągać dużej paczki, mały mirror z samym programem). Mianowicie – należy odznaczyć opcję “Use Hardware Acceleration” w zakładce “DirectDraw”.

I już – śmiga!

(Uwaga – z kolei dla niektórych tytułów owa opcja musi być zaznaczona dla płynnego działania. Nie jest to więc bardzo wygodne rozwiązanie, bo trzeba o tym pamiętać, tym niemniej, długi sesje w staroszkolne cRPGi nie są bardzo utrudnione). ;-)

 

Dlaczego OwnCloud to świetne rozwiązanie

Podoba mi się, co tzw. technologia chmur robi z rynkiem usług konsumenckich, nawet jeśli owe usługi nie są rewolucyjne. Nie podoba mi się za to, że połowa chmur leży w rękach wielkich usługodawców, którzy nie mają problemów z odcięciem dostępu do danych użytkownika z dnia na dzień.

Dlatego też sam, po paru próbach, m.in. z Dropboksem, który zdecydowanie mnie nie urzekł i SugarSync’iem, który z kolei jest bardzo dobrą usługą, postanowiłem przejść na swoje. Umożliwił mi to open-source’owy projekt OwnCloud, notabene rozwijany przez grupę KDE. OwnClouda wystarczy zainstalować na obsługującym go serwerze , a że wymagania nie są duże (można go zanstalować nawet na IIS pod Windows 7!), to najprościej jest go odpalić chociażby na hostingu www (tu z kolei polecam Dreamhosta, zero problemów z wdrażaniem OC).

Co daje własna chmura na OwnCloud?

1) Świetną synchronizację dowolnych folderów – podstawowe chyba wykorzystanie dowolnej chmury konsumenckiej, ograniczone jedynie własnym miejscem/hostingiem ;-) OC ma rozwijane na bieżąco klienty (oczywiście również open-source’owe, każdy paranoik może sprawdzić kod) dla Windowsa, sporej ilości dystrybucji Linuksa, OSX-a.

2) Zarządzanie kalendarzami, kontaktami, z WebDAV-em i innymi zabawkami;

3) Prywatność i poczucie bezpieczeństwa.

A także wiele więcej – mamy tutaj i wersjonowanie plików, jak i możliwość zakładania kont dla użytkowników, zarządzanie uprawnieniami, streaming video&audio dla dowolnych urządzeń, klienty mobilne…

Update:

Niestety, jak to czasem bywa z projektami open source, trzeba uważać na aktualizacje. Warto się orientować, którą wersję polecają użytkownicy, bo nowe potrafią wprowadzać nowe błędy. Osobiście polecam wersję 4.5.0 serwera i 1.1.1 klienta.

Linki do pobrania:

Aktualna – serwer Aktualna – klient

4.5.0 – serwer 1.1.1 – klient

Diablo III będzie wymagać authenticatora – jak się z tym uporać BEZ Androida/iPhone’a?

Od premiery najnowszego hitu Blizzarda, Diablo III, deweloper (czy raczej dostawca usługi, patrząc na formę gry) nie może się odpędzić od problemów. A to pady, to przepełnienia serwerów, aż wreszcie – włamania na konta i kradzieże przedmiotów.

W związku z tym ostatnim problemem, Blizzard nie może sobie pozwolić na kolejne masowe włamy przy uruchamianiu Walutowego Domu Aukcyjnego (zakładam, że każdy wie, o czym mowa, ale jeśli nie – dom aukcyjny wewnątrz gry, pozwalający na zakup/sprzedaż przedmiotów, wkrótce także za prawdziwe pieniądze, a nie tylko growe sztabki złota).

W związku z tym, zgodnie z ostatnią aktualizacją polityki bezpieczeństwa battle.netu, już wkrótce jakiekolwiek operacje powiązane z płatnościami prawdziwą walutą, będą wymagały pełnego zabezpieczenia konta Battle.net (czyli także D3), tj. podpięcia authenticatora.

Istnieją dwa rodzaje authenticatorów – jeden, fizyczny, który z oczywistych powodów trochę kosztuje; jak i drugi – mobilny – dostępny na smartfony (tj. telefony z systemem operacyjnym Android/iOS/BlackBerry/Windows Phone), a także parę starszych modeli telefonów.

Konieczność dodania nowego rodzaju zabezpieczenia jest dla co poniektórych problemem nie do przeskoczenia, czytam nawet sporo głosów, jak to Blizz naciąga na kolejne złotówki biednych Polaków. ;-)

Owym to graczom, nie posiadającym/nie chcącym posiadać ani smartfona, ani sprzętowego authenticatora, dedykuję niniejszy wpis – i dla Was jest rozwiązanie.

Dzięki otwartości paru przyjemnych platform, możliwe stało się napisanie swoistego “emulatora” androidowej aplikacji, dzięki czemu możliwe jest przypięcie “mobilnego” zabezpieczenia odpalonego na Windowsie. Wystarczy skorzystać z open-source’owej aplikacji WinAuth, hostowanej na GoogleCode – i podpiąć ją na battle.necie jako mobilny authenticator.

Program jest na tyle inteligentny, że przy pierwszym uruchomieniu sam proponuje i tworzy odpowiednie zabezpieczenie i pomaga w procesie dodania go do konta B.Net. Po dodaniu zaś, prezentuje w przyjazny sposób 30-sekundowe kody, które należy podać przy logowaniu się do gry/panelu zarządzania kontem – w 100% wygodnie, dzięki możliwości skopiowania kodu, jest nawet wygodniejszy od mobilnego, bo nie trzeba niczego przepisywać.

Gorąco polecam – to działa. :) Przestrzegam jedynie przed dwoma sprawami:

1) Trzymajmy na komputerze zainstalowany antywirus z odpowiednią ochroną przeciw spyware, aby przypadkiem jakiś keylogger nie przechwycił tego, co mamy w schowku;

2) Aplikacja jest open-source, dzięki czemu możemy sami sprawdzić jej kod i upewnić się, że na żadne bot-komputery nie wysyła wrażliwych danych. Jednakże to samo sprawia, że każdy mógłby zmodyfikować jej zawartość i przerobić na sprytnego wykradacza kodów; Dlatego też ściągajcie go wyłącznie z Google Code, a nie z żadnych pomocnych serwisów hostingowych, tak na wszelki wypadek.